środa, 21 listopada 2012
Life is brutal and the full of zasadzkas and kopas w dupas:(
Jestem bardzo przygnębiona z powodu tego, że nie długo będzie oddanie wyników sprawdzianu z matmy (choć się uczyłam), zawiesiłam bloga z opowiadaniami i wbrew sobie wymyślam 'swoją" Plotkarę. Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ jutro będę witać w naszej szkole prezydentową, w piątek będę miała otrzęsiny i będę spać w szkole(Yay! I'm so happy!), moje opowiadanie o historii szkoły wygrało konkurs i przeczytałam fragment (opowiadania, rzecz jasna) przed całą szkołą. I jeszcze kilka takich spraw. O.o i jeszcze jutro będę lecieć do Wrocławia! Na "Carminę Buranę". Taka opera, jedna z tych, która CUDEM mi się podoba. Tak to przepadam za Kultem, Laną Del Rey i innych popowych wykonawców.
Jak zdąrzyliście zauwazyć ten blog jest o mnie. Tak samo jak mój pierwszy, ukochany blog www.mojasiostraija.blog.onet.pl . Nigdy go nie usunę...
Banzai!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz